Jak pisać posty w mediach społecznościowych?

„Człowiek pisze post na Facebooka” – jaki obraz masz przed oczami, kiedy czytasz to zdanie? Też widzisz pracownika korporacji pochylonego nad swoim komputerem w wielkiej, otwartej przestrzeni biurowej? A może zobaczyłeś scenę w domowym gabinecie: przygaszone światła, komputer i gorąca herbata? Każdy ma jakieś wyobrażenie, jak powinny powstawać idealne wpisy. Dowiedz się jak pisać posty i bierz się do pracy!

Teksty na Social Media

Mam zamiar przełamać te wyobrażenia. Dlaczego? Bo one nas ograniczają, ale o tym za moment. Najpierw zderzenie z brakiem romantyzmu. „Człowiek siedzi w ubikacji i trzyma telefon, pisze coś” – właśnie powstaje wpis życia, który okaże się wiralem… Czy tak nie wolno? Spróbuję złamać kilka stereotypów, skąd brać pomysły na treści i jakie tematy warto poruszać. A wszystko po to, żeby pobudzić naszą kreatywność. Jeśli chcesz zyskać inspirację, czytaj dalej.

jak pisać posty

Czy reguły trzeba łamać?

Niektórzy twierdzą, że zasady po prostu trzeba łamać. Choć w kontekście ostatniego wzrostu kar za wykroczenia drogowe, owi „niektórzy” jeszcze się wahają. Ja uważam, że zasady bywają bardzo pomocne. Warto je dobrze poznać i zdecydować, które z nich chcemy złamać i dlaczego. Poniżej kilka ważnych reguł jak pisać posty.

  • Trzymaj się jednego tematu. Zwykle będzie to temat, którym zajmuje się Twoja firma. Jeśli jednego dnia napiszesz o sadzeniu kwiatów, drugiego o liczbach zespolonych, a trzeciego o Sienkiewiczu, dlaczego liczysz, że ludzie kupią od Ciebie kapcie z napędem rakietowym? Ludzie czytają Twoje wpisy w mediach społecznościowych, ponieważ ciekawi ich dany temat, o którym piszesz. Jeśli będziesz systematycznie dostarczać im wartościową wiedzę, co jakiś czas możesz też wspomnieć o płatnych produktach, które łączą się z tymi treściami.
  • Działaj systematycznie. Jasne, że może być w każdą pełnię księżyca, która przypada na trzecią środę miesiąca. Ale w takim przypadku nie licz, że ktokolwiek będzie śledził Twoje literackie osiągnięcia. Twój przekaz musi być prosty, na przykład: piszę w każdy poniedziałek rano. Może być też czwartek o północy, o ile masz pewność, że odbiorcy Twoich treści nie śpią o tej porze. Ważne, żeby dać znać, kiedy można się spodziewać Twoich treści. Dobrze byłoby pisać codziennie. W niektórych mediach (jak Twitter) wskazane byłoby nawet kilka razy dziennie. Ale jeśli stać Cię na jeden tekst w tygodniu, po prostu rób to systematycznie.
  • Zachowaj spójność w formie przekazu. Mam na myśli nie tylko powtarzalną, rozpoznawalną formę graficzną. Charakter naszych treści również powinien być spójny, charakterystyczny dla naszej marki. Może warto skorzystać ze standardowych archetypów marki? Pisałem o tym więcej w artykule o budowaniu wizerunku w mediach społecznościowych.
  • Pisz ciekawie. I już wiem, że mnie nie lubisz za to stwierdzenie. Bo co to znaczy: ciekawie? Dla kogo ciekawie? Po pierwsze, musi być ciekawie dla Ciebie. Jeśli będziesz przysypiać, pisząc tekst, zasną też wszyscy czytelnicy. Mówiąc: wszyscy, mam na myśli: wszyscy! Po drugie, poproś rodzinę i znajomych o opinię. Uwaga, oni nie będą chcieli robić Ci przykrości, więc musisz się wysilić z pytaniami. Na przykład: czy dowiedzieli się czegoś nowego, co warto zmienić w tekście, o czym innym woleliby przeczytać… Po trzecie, zapytaj swoich docelowych czytelników. Na dłuższą metę i tak się dowiesz, czy chcą śledzić Twoje wpisy. Możesz śmiało pytać o ich porady, tworzyć dla nich ankiety i konkursy na najciekawsze tematy wpisów.
  • Nadaj cel każdemu wpisowi. Ten punkt może być zaskoczeniem, więc doprecyzuję. Cel wpisu nie może brzmieć: dziś jest poniedziałek, a ja zawsze wtedy muszę coś napisać. Każdy Twój tekst musi być częścią strategii. Są wpisy, które mają przyciągnąć uwagę do Twojej marki. Inne wpisy mają głębiej zaciekawić i dać wartość merytoryczną. Jeszcze inne będą miały za zadanie zachęcić do kupienia czegoś. Za każdym razem musisz wiedzieć, po co piszesz. Co ma się wydarzyć w głowie czytelnika? Co chcesz, żeby zrobił po przeczytaniu. Powiem więcej, napisz mu, co ma zrobić!
  • Przeczytaj poprzedni punkt jeszcze raz, a potem wróć do niego znowu. Jest naprawdę ważny, jeśli chcesz pisać dobre posty w mediach społecznościowych.

Skąd brać tematy wpisów?

  • Wykorzystaj teksty, które już masz gotowe. Odpowiadasz czasem na pytania klientów? Więc wiesz, o co najczęściej pytają. Pewnie masz też spisane odpowiedzi (podpowiem: na poczcie, folder „wysłane”). Wykorzystaj tę treść, przeredaguj na potrzeby wpisu i opublikuj. Podobnie możesz postąpić z ofertami sprzedażowymi lub innymi materiałami. Może pisałeś wniosek o dofinansowanie działalności? Dostosuj język do Twoich odbiorców, nadaj charakter odpowiedni dla Twojej marki i śmiało klikaj przycisk „opublikuj”.
  • Opowiedz o swoich przemyśleniach, ciekawych rozmowach w tramwaju, albo nawet o tym, co Ci się przyśniło… *Ważne zastrzeżenie: musi to być spójne z Twoją tematyką oraz z charakterem (archetypem) marki. Nie opowiadaj o każdej rozmowie z sąsiadem na parkingu i nie wklejaj zdjęcia swojego obiadu (nikogo to nie zainteresuje, jeśli nie prowadzisz restauracji). Niemniej jednak, wiele rozmów, przygód, czy przemyśleń może być dobrą inspiracją.
  • Opisz, nad czym aktualnie pracujesz w firmie. Może opracowujesz nowy produkt, albo zamierzasz zlecić przygotowanie nowej strony internetowej? Napisz, z jakimi przeciwnościami się przy tym zmagasz. Pokaż swoją ludzką twarz, pochwal się porażkami i niewiedzą. Napisz, skąd czerpiesz inspirację i jak planujesz rozwiązać bieżący problem. Codzienne zmagania mogą być naprawdę ciekawe, szczególnie, jeśli pokażesz, że masz dystans do siebie.
  • Wykorzystaj bieżące wydarzenia, albo charakterystyczne dni w roku. Jeśli projektujesz ogrody, a zbliża się 2 maja, nie przegap Dnia Grilla! Gorzej, jeśli prowadzisz komis samochodowy, a zbliża się dzień bez samochodu. Wtedy masz trochę związane ręce… ale na pewno dasz radę wybrnąć z tej sytuacji. Baw się i improwizuj.
  • Opisz wartości, jakimi kieruje się Twoja firma. Tego zwykle nie widać po kolorze logo. Być może sprzedajesz produkty w papierowych opakowaniach, bo chcesz dbać o środowisko? Ja chcę promować przedsiębiorczość. Chciałbym, żeby za kilka lat swoją własną działalność on-line prowadziło niemal tyle ludzi w Polsce, ile osób ma samochód. Chciałbym, żeby stało się to powszechną praktyką – dla jednych jako praca dodatkowa, dla innych jako główne lub jedyne źródło dochodu. Ma to wpłynąć na sposób myślenia w społeczeństwie, ma kształtować zaradność życiową i przedsiębiorczość. To dlatego mówię: Biznes to gra. Wierzę, że łatwiej jest prowadzić biznes on-line, traktując go jako grę, zabawę, przyjemność. Teraz Ty. Napisz w swoich mediach, dlaczego robisz to, co robisz.
Post reklamowy przykład

Jak zorganizować sobie pisanie postów w mediach społecznościowych?

Bądźcie czujni, bo nigdy nie wiadomo, kiedy obudzi się w Was dusza prawdziwego poety. Wielu ludzi dopada w tramwaju, innych w toalecie. Nagle człowiek czuje, że jak nie zrymuje, to zwariuje… I co począć, siedząc samotnie w ubikacji: dać się ponieść porywom uczuć i zapisać na ścianie ten jedyny przejaw weny, jaki przydarzył nam się w życiu? A może stłumić w sobie arcydzieło i zachować porządek, ale przy tym stracić ostatnią szansę na zostanie wielkim poetą? Oto dylematy małe i wielkie, jakie przeżywa niejeden artysta zanim osiągnie szczyty sławy w publicznej toalecie.

Mówiąc nieco poważniej, warto nosić przy sobie telefon. Dzięki temu wynalazkowi możemy pisać posty do mediów społecznościowych wszędzie, gdzie dopadnie nas wena. Myślę, że nie warto planować, kiedy zabierzemy się za pisanie. Bo wieczorem, przy lampce nocnej i gorącej herbacie może zachce nam się spać. A przez cały dzień przegapimy pomysły na wpisy, które przydarzyły nam się w kolejce do mięsnego, w tramwaju, albo podczas odpisywania na e-maile klientów.

Jest tylko jedna sytuacja, w której nie wolno pisać postów. W czasie rozmowy z żoną lub mężem. Wtedy bądźcie tylko dla siebie i niech nic nie zakłóca Wam wspólnie spędzanych chwil.

Czy udało mi się zainspirować Cię w jakiś sposób? Jeśli spodobało Ci się chociaż jedno zdanie, jest szansa, że i w innych artykułach znajdziesz coś dla siebie. Dlatego zapisz się na mój newsletter, a wtedy raz w tygodniu dostaniesz wiadomość ode mnie. Opisuję tam przeżycia Zenka, który próbuje zakładać własną działalność, a ponadto dzielę się artykułami, takimi jak ten.

Newsletter

Shopping Cart