Jak zdobyć klientów?

– Ala ma kota – usłyszałem wyraźnie, choć zdawało mi się, że nie dosłyszałem.
– Słucham?
– Ala ma kota – powtórzyli głośno i z uśmiechem.

Był upalny, lipcowy dzień. Przed chwilą ślubowałem miłość i wierność najcudowniejszej dziewczynie, jaka chodzi po Ziemi. Teraz staliśmy na dworze, a rodzina i przyjaciele składali nam życzenia. Przed nami stała moja kuzynka z mężem i uśmiechali się serdecznie.

– Ala ma kota? – upewniłem się raz jeszcze.
– Dokładnie tak. Być może nie zapamiętacie wszystkich życzeń, jakie tutaj usłyszycie, ale te będziecie pamiętać. Dobrze wam życzymy. A dzisiaj pamiętajcie: Ala ma kota.

Zapamiętałem. Mam tę scenę przed oczami, chociaż minęło już kilkanaście lat. Oni zhakowali mi mózg! I zrobili to dobrze.

Zaskocz ich a zdobędziesz klientów

Pewnie słyszałeś (jeśli nie, to teraz usłyszysz), że klient przechodzi kilka etapów, zanim kupi coś od Ciebie.
Są to:

  • brak świadomości,
  • świadomość problemu,
  • świadomość rozwiązania,
  • świadomość produktu,
  • potwór z ciemnej otchłani.

Być może ostatni punkt niezupełnie pasuje do tej wyliczanki, ale jest najważniejszy. Jak na złość, wyjaśnię, o co chodzi, dopiero na koniec. Tymczasem zerknijmy na kolejne etapy, posługując się przykładem produktów z naszego wydawnictwa.

Budowanie świadomości problemu

„Poniedziałki są fajne, to Twoja praca jest do kitu!” – czy zgadzasz się z tym zdaniem? Wiedziałeś, że są ludzie, którzy cieszą się z porannego budzika? Ty się nie cieszysz? Da się coś z tym zrobić. Trzeba tylko znaleźć fajne zajęcie w życiu.

Można założyć własną działalność on-line i prowadzić ją po godzinach. Dzięki temu nie będzie kolidowała z dotychczasową pracą. Z czasem można ją rozwijać i zastąpić nią pracę etatową lub pozostawić jako zajęcie dodatkowe. Ale to wymaga wiedzy.

To jest nasz problem. Trzeba zdobyć dość rozległą wiedzę i umiejętności. Trzeba poznać studium różnych przypadków, żeby znaleźć własny pomysł na biznes.

Budowanie świadomości rozwiązania

Istnieją różne sposoby, żeby zdobyć wiedzę potrzebną do rozpoczęcia własnego biznesu on-line. Niektóre są kosztowne i czasochłonne, jak choćby studia z ekonomii i zarządzania. Ale są też szkolenia, z pewnością szybsze niż studia.

To jest świadomość rozwiązania. Nie mamy jeszcze na oku konkretnych produktów, na przykład konkretnych szkoleń, ale wiemy, że one istnieją. Wiemy, że istnieje wiele materiałów, z których możemy wybierać.

Budowanie świadomości produktu

Tutaj wchodzisz Ty, cały na biało, prezentując swój produkt. W naszym wydawnictwie byłaby to książka, nad którą pracujemy: „Plan gry. Biznesplan dobrej zabawy on-line”. Materiały prowadzą za rękę przez wszystkie etapy planowania własnej działalności. Każde zagadnienie jest omówione przez eksperta z danej dziedziny i poparte studium przypadków oraz praktycznymi wytycznymi, co i jak przeprowadzić.

To jest świadomość produktu. Spośród licznych materiałów o biznesie on-line wyłania się jeden konkretny: dość tani, bo jest książką, a przy tym kompleksowo prowadzący przez wszystkie etapy i do bólu praktyczny. Wydaje się rozwiązaniem idealnym? Niekoniecznie, pozostaje jeszcze potwór.

Potwór z ciemnej otchłani

Kiedy byłem dzieckiem, lubiłem zaskakiwać (żeby nie powiedzieć: straszyć) moich rodziców. Pamiętam, jak wyciąłem z papieru kontur człowieka, naturalnej wielkości. Pomalowałem go na czarno i powiesiłem w łazience. Wykręciłem też żarówkę, żeby mieć pewność, że mój stwór będzie straszył w ciemności.

Nie byłem zadowolony z efektu, więc zadbałem o ważny szczegół, element zaskoczenia. Przywiązałem jeden koniec sznurka do drzwi od szafki, a drugi koniec do klamki. Wymierzyłem, że kiedy ktoś otworzy drzwi do łazienki, drzwiczki od szafki przelecą mu przed nosem. To przykuje jego uwagę, dzięki czemu potwora zobaczy tylko kątem oka.

Na potwora natknęła się moja mama. Teraz, z perspektywy czasu, trochę współczuję moim rodzicom ich syna i jego pomysłów. Za to świat jest sprawiedliwy. Obecnie moje dzieci straszą mnie. Nie wiem, skąd im się to wzięło…

Zhakuj umysł klienta

Historię z potworem opowiadam po to, żeby pokazać, jak ważny jest element zaskoczenia. To on robi całą robotę. Nie wystarczy przedstawić odbiorcy dobrego produktu. Są dziesiątki dobrych produktów. Twój produkt ma nie być dobry. Ma być wyjątkowy, ma zaskakiwać, ma dawać coś, czego nie ma nikt inny. Jeśli do tej pory klient wahał się, czy warto go kupić, na tym etapie rozwiejesz jego wątpliwości.

Co takiego będzie miała nasza książka: “Plan gry”? Ona nie uczy biznesu. Ona uczy, jak bawić się biznesem. Bo wierzymy, że biznes to gra, a my opisujemy tylko jej zasady. Nie jest sztuką założyć działalność on-line i zrobić wszystko po prostu w miarę poprawnie. Sztuką jest czerpać z tego przyjemność, zorganizować pracę tak, żeby była grą on-line. Z tą różnicą, że pieniądze zarobione w grze wpadają na Twoje prawdziwe konto.

Kiedy to czytasz, prawdopodobnie ta książka jeszcze nie istnieje. Dopiero nad nią pracujemy. Ale kto wie? Zawsze możesz sprawdzić w naszym sklepie, czy przypadkiem już się nie pojawiła.

Klientów zdobywaj z zaskoczenia

Lubię czasem czymś zaskoczyć. Niedawno moja żona znalazła nowy telefon w pudełku czekoladek. Ba, pierścionek zaręczynowy znalazła w jajku z niespodzianką. Sam go tam umieściłem.

Ludzie zwykle lubią niespodzianki, szczególnie te miłe. Niech Twój produkt da im tę przyjemność. Sposób, w jaki opowiadasz o produkcie, też może zaskakiwać. Możesz powiedzieć: to jest mój produkt, ma czerwony kolor i jest ładny i kosztuje tyle i tyle. A możesz powiedzieć: Ala ma kota. Jeśli zrobisz to z głową, zdobędziesz klientów.

Newsletter

Jeśli jeszcze jakimś cudem nie dostajesz ode mnie takich materiałów co tydzień, masz świetną okazję, żeby zapisać się na mój newsletter. Uczymy się tam nowych rzeczy, jak zakładać i prowadzić biznes on-line. Klik i jesteś z nami.

Shopping Cart