Skąd wziąć słowa kluczowe dla SEO?

Kiedyś mieszkałem w bloku, w Warszawie. Na ławeczce przed blokiem zwykle siedzieli pracownicy osiedlowego monitoringu. Mam na myśli zespół kilku starszych pań, których zadaniem jest ocena lokatorów. Przywykłem do tego. Pewnego dnia zauważyłem, że wśród nich siedziała zupełnie nowa osoba. „Nowa” była najwyraźniej wdrażana w tajniki monitoringu.

Przede mną wychodził jakiś facet. No właśnie, dla mnie był to po prostu „jakiś facet” – to wszystko, co o nim wiem. Bo ja się nie nadaję na monitoring. Tymczasem panie z ławeczki zaraportowały: „Widzisz, to jest właśnie pan Marek, ojciec tej dziewczyny, która wychodziła z bloku 10 minut temu. On zawsze wychodzi o tej porze”. Jak widać, dbają o nasze bezpieczeństwo, kontrolując, kiedy wychodzimy z domu i czy nie jesteśmy spóźnieni.

Trochę krępowałem się przejść obok ławeczki. Wiedziałem, że będę następny do opisu. Jednocześnie zżerała mnie ciekawość, co też one o mnie…

Czego szuka klient?

Od tych pań możemy się dużo nauczyć! Z początku starałem się wyprzeć z głowy tę myśl, ale ona powracała. Myślę, że one mogą wiedzieć o mnie więcej, niż ja sam. Dokładnie tak powinniśmy traktować naszych potencjalnych klientów. Jeśli chcemy do nich dotrzeć, musimy poznać ich najskrytsze pragnienia i dowiedzieć się, czego szukają w Internecie. Dlatego dzisiaj zrobimy trepanację czaszki Twoich klientów. Najpierw jednak przypomnimy sobie jedną z zasad SEO, dzięki której wykorzystamy w praktyce tę wiedzę.

Kiedy człowiek szuka czegoś w Internecie, często wpisuje określone zapytania do wyszukiwarki Google. Te zapytania nazywany „słowami kluczowymi”, albo „frazami kluczowymi”. Chcemy (albo przynajmniej marzymy), żeby w odpowiedzi Google wyświetliło naszą stronę na pierwszym miejscu, a dopiero później wszystkie pozostałe. Ostatecznie, możemy znaleźć się w pierwszej trójce wyników wyszukiwania, a w najbiedniejszym wariancie: w pierwszej dziesiątce.

Dlaczego Google miałoby wyświetlić naszą stronę w wynikach wyszukiwania? Zrobi to tylko wtedy, kiedy znajdzie na niej wartościową treść. Skąd wyszukiwarka będzie wiedziała, że treść jest wartościowa? Tak naprawdę nikt nie ocenia jej wartości, ale zgodność treści strony z treścią słów kluczowych wpisanych przez internautę. Człowiek wpisuje pytanie, żeby poznać odpowiedź. Google poleca te strony, które udzielają wyczerpującej odpowiedzi. W efekcie bardzo często wyszukiwarka nie poleca strony głównej danego serwisu, ale konkretną podstronę, na której może się znajdować na przykład artykuł blogowy z wartościowymi informacjami.

Liczy się ilość tekstu, podział na akapity i śródtytuły oraz kilka innych ważnych czynników, o których powiemy sobie w innym artykule. Jednym z najważniejszych czynników jest obecność w tekście tych samych słów kluczowych, które wpisał użytkownik wyszukiwarki. Dlatego kluczem do bycia odnalezionym przez ludzi w Google jest poznanie fraz kluczowych, które najczęściej są wpisywane.

Skąd wziąć słowa kluczowe?

Pierwszy pakiet fraz kluczowych jest związany z Twoim biznesem. Jeśli sprzedajesz chomiki, będą to prawdopodobnie: chomiki, klatki dla chomików, karma dla chomików, jak kupić chomika itp. Tych kilkanaście lub kilkadziesiąt słów kluczowych prawdopodobnie jesteś w stanie wypisać ot tak, o każdej porze dnia i nocy. Teraz trzeba zrobić dwie rzeczy: sprawdzić, które z nich faktycznie są wpisywane do Google oraz zwiększyć liczbę tych fraz, które są często wykorzystywane.

Tak się szczęśliwie składa, że Google udostępnia zupełnie za darmo narzędzie o nazwie: Planer słów kluczowych. Jest to część usługi płatnej reklamy: Google Ads, ale samo narzędzie służące do planowania słów jest bezpłatne. Możesz nawet teraz odpalić Planer i dalej czytać ten artykuł, bawiąc się przykładowymi frazami.

W Planerze możesz wpisać każde spośród słów kluczowych z naszej listy, którą wcześniej przygotowałeś. W odpowiedzi dostaniesz informację, jak często dana fraza jest wpisywana przez użytkowników Google. Warto zwrócić uwagę na sezonowość niektórych słów kluczowych. Spodziewasz się zapewne, że sprzedaż choinek wzrasta gdzieś w okolicach listopada i grudnia, z kolei stosunkowo niewiele osób kupuje je w styczniu. W Planerze słów kluczowych możesz wyświetlić roczne wykresy pokazujące tego typu zjawiska.

Oprócz informacji o średniej miesięcznej liczbie wyszukiwań, dostajemy też informacje o konkurencyjności danego słowa. Co to oznacza? Pamiętaj, że korzystamy z narzędzia, które przede wszystkim ma służyć do planowania płatnych kampanii reklamowych w Google. Reklamowanie się na poszczególne hasła wiąże się również z konkurencją. Niektóre frazy są tak oblegane, że za jedno kliknięcie w reklamę trzeba zapłacić nawet kilkadziesiąt złotych! W Planerze możesz znaleźć informację o tych cenach. Jak wykorzystać te wszystkie informacje?

Im bardziej oblegane słowo kluczowe, tym trudniej będzie Ci wypromować je w Google za pomocą działań SEO. Niestety, jedną z lepszych miar konkurencyjności danej frazy jest średnia liczba wyszukiwań. Jeśli jest ona wpisywana przez internautów 100 000 razy w ciągu miesiąca, z pewnością jest wielu chętnych, żeby promować swoją stronę na to hasło. Zdecydowanie mniej konkurencji będziesz miał do przeskoczenia, jeśli wybierzesz słowa kluczowe wyszukiwane od 100 do 1000 razy w miesiącu.

Które słowa kluczowe wybrać?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z SEO i chcesz po prostu wypromować swoją własną stronę, zdecydowanie wybierz te najmniej oblegane frazy kluczowe. Są to tak zwane „słowa z długiego ogona”. Możesz sobie wtedy pozwolić na drobne błędy, a przede wszystkim na mniejszy budżet poświęcony późniejszym działaniom SEO. Nie to, żebym w Ciebie nie wierzył, czy coś… ale jeśli czujesz się na siłach powalczyć o najpopularniejsze frazy, prawdopodobnie nie musisz czytać tego artykułu.

Więcej na temat tego, które słowa będą dla Ciebie lepsze i jak dobrze wykorzystać słowa kluczowe z długiego ogona, znajdziesz w moim artykule: Jak zaplanować działania SEO dla sklepu internetowego? Z kolei o tym, co zrobić z ludźmi, którzy wejdą już na Twoją stronę, możesz poczytać w artykule na temat lejków sprzedażowych (nie, to nie ja wymyśliłem to określenie).

Ostatecznie, warto odrzucić z Twojej listy słów kluczowych te, które:

  • nie są popularne (szkoda czasu na przygotowywanie artykułów na tematy, których nikt nie szuka),
  • są zbyt konkurencyjne (mała szansa zająć wysokie pozycje w Google na dane frazy).

Siłą rzeczy na liście pozostanie zdecydowanie mniej słów, a my będziemy chcieli jakoś zwiększyć ich liczbę. Znając życie, nasza kreatywność zrobi sobie wtedy przerwę obiadową, albo zwyczajnie strzeli focha, że wykreślamy z listy frazy, które tak błyskotliwie znajdowała. Co z tym zrobić? Z fochem nie da się walczyć, ale słów kluczowych można natrzaskać w inny sposób!

Skąd wziąć więcej słów kluczowych?

W tym pomoże nam inna funkcja Planera słów kluczowych. Wystarczy, że wpiszemy naszą frazę i klikniemy: znajdź więcej słów kluczowych. Naszym oczom ukaże się tabelka z całą masą nowych fraz, a do tego wszystkie będą opisane takimi parametrami, jak średnia miesięczna liczba wyszukiwań oraz konkurencyjność. Powyższą operację można powtarzać dla każdego z już istniejących słów kluczowych, a nawet wpisywać słowa kluczowe grupowo. Dzięki temu lista wyników jest praktycznie nieograniczona.

Naszą kreatywność krew zaleje, bo ona się męczy pół godziny, żeby coś wymyślić, a Ty sobie kilkoma kliknięciami zwiększasz liczbę wyników kilkadziesiąt razy. Ale trzeba przyznać, że gdyby nie początkowa lista, nie byłoby czego multiplikować.

Ile słów kluczowych potrzebujesz?

Zakładam, że zdecydowałeś się na słowa kluczowe z długiego ogona (czyli te mniej popularne) i zakładasz bloga związanego ze swoim biznesem. To oznacza, że na każde słowo kluczowe będzie przypadał jeden artykuł blogowy. Czasami do jednego artykułu przypiszesz dwie frazy, a może nawet trzy, ale to rzadkość. Często fraza kluczowa będzie jednocześnie tytułem wpisu na blogu. To nie jest jedyne możliwe rozwiązanie, ale jest częste, proste i (co najważniejsze) skuteczne.

W dużym uproszczeniu, potrzebujesz więc tyle słów kluczowych, ile zamierzasz mieć artykułów. To znaczy, że ta liczba będzie się stopniowo zwiększać, bo z biegiem czasu liczba artykułów będzie przyrastać. Ile artykułów potrzebujesz na początek? Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że na początek: jeden. Potem: drugi… Ale nie będę złośliwy.

Przyjmuje się czasem, że blog zaczyna dobrze funkcjonować, kiedy zawiera powyżej stu artykułów. Oczywiście, tysiąc byłby lepszy, a milion byłby genialny! Ale od stu tekstów blog zaczyna spełniać swoją funkcję w lejku sprzedażowym. Zanim czytelnik wpadnie na pomysł kupienia czegoś, musi nabrać zaufania do Twojej wiedzy, do jakości firmy, w tym do wartości publikacji, które serwujesz. Statystycznie, musi zetknąć się około 30 razy z Twoimi tekstami, żeby Cię polubić. Wiadomo też, że nie trafisz w gusta i potrzeby czytelników wszystkimi swoimi artykułami. Dlatego tekstów musi być odpowiednio więcej. Minimum 3 razy więcej. To daje nam około stu artykułów.

Możesz wybrać sobie na początek setkę słów kluczowych, a potem sukcesywnie przygotowywać do nich publikacje na blogu. Będziesz dzięki temu wiedzieć, co Cię jeszcze czeka, ile pracy masz już za sobą i na jakie tematy trzeba się jeszcze nastawić.

Weryfikacja wybranych fraz kluczowych

Wybrane? Chciałbyś powiedzieć: co może pójść nie tak? Ano może… Wyobraź sobie, że jedno z Twoich słów kluczowych brzmi: „jak wytresować chomika”. Piszesz na ten temat genialny artykuł poparty Twoimi doświadczeniami. Pokazujesz chomiki robiące salta, chomiki jeżdżące na łyżwach, chomiki dyskutujące o zmianach klimatycznych. Tekst jest ciekawy, wartościowy i naprawdę dobrze napisany.

A potem okazuje się, że „Jak wytresować chomika” to jest tytuł najnowszego filmu i ludzie wyszukujący tę frazę oczekują recenzji filmu lub szukają biletów do kina. Dlatego warto zweryfikować każde słowo kluczowe z listy. Wystarczy wpisać je do wyszukiwarki i zobaczyć 10 pierwszych wyników, czego dotyczą. Na tej podstawie możesz ocenić, jakie są intencje osób wpisujących daną frazę, czego się spodziewają po wynikach wyszukiwania.

Podsumujmy, jak zdobyć frazy kluczowe

Część słów kluczowych jest dla Ciebie oczywista. Wypisz je sobie. Potem odpal Planer słów kluczowych i sprawdź ich popularność. Odrzuć te, które są nieużywane i te zbyt popularne. Potem wykorzystaj funkcję znajdowania słów podobnych i zwiększ liczbę fraz. Znów je odfiltruj. Pozostaw około setki lub mniej. Na koniec zweryfikuj, z jakimi intencjami osób wyszukujących są związane. Powodzenia!

Nie powiedziałem Ci jeszcze wszystkiego! Na przykład nie opisałem innych narzędzi, które możesz wykorzystać do wyboru słów kluczowych. Nie wspomniałem też o Twojej docelowej grupie odbiorców, dla której warto dedykować tematy, które poruszasz w artykułach. Nie martw się, od czego są pozostałe teksty, które zamierzam napisać? Jeśli nie chcesz ich przegapić, zapisz się na mój newsletter. Raz w tygodniu dostaniesz e-mail z poradami dotyczącymi własnej działalności on-line. Dodatkowo, zaraz po zapisie, wyślę Ci książkę (86 stron): Jak założyć biznes on-line i zwariować tylko trochę? Klik i masz…

Newsletter

Shopping Cart